"What happend in Lloret de mar stay in Lloret de mar" czyli hasło które głoszą koszulki co trzeciego turysty, a które my zignorujemy, bo właśnie mamy zamiar opowiedzieć wam o tym co się tam wydarzyło.
Trochę czasu minęło od naszej podróży, a post pojawia się dopiero teraz, ponieważ emocje musiały opaść, a ogarnięcie naszego filmu ze wspomnieniami zajęło więcej czasu niż myślałyśmy (w takich chwilach, naprawdę doceniamy youtube'rów).
To był nasz 9 raz na koloniach, tym razem ze znajomymi wybraliśmy miasto w większości kojarzące się tylko i wyłącznie z jakże popularnym i lubianym serialem "Pamiętniki z wakacji" - Lloret de mar, a wybraliśmy się tam z biurem podróży Funclub (nie, to nie jest żadna reklama).
Zaczynając od początku trzeba wspomnieć o autokarze. Mamy za sobą naprawdę wiele długich przejażdżek autokarem, w tym podróż do Bułgarii trwającą ok 55h, ta także nie należała do tych najkrótszych, bo dotarcie do celu z naszego zadupia łącznie trwało ok. 36h, jednak my przeciwniczkami długiej jazdy na pewno nie jesteśmy i szczerze przyznamy, że podróż tzw. "żółtą strzałą", była jedną z najlepszych przejażdżek. Autokar jest piętrowy, z barem, gniazdkami, dużą ilością miejsca i oczywiście Wifi!
Cały program pobytu to siesta, fiesta i mańana. I faktycznie tak jest, to wy decydujecie co i kiedy chcecie robić, a opiekunowie (przynajmniej nam trafiła się tak cudowna kadra) przystosowuje się do waszych zachcianek. Trzeba też zaznaczyć, że wychowawcy byli niewiele starsi od nas i doskonale rozumieli nasze potrzeby, także wyjście do klubu do 4 rano było na porządku dziennym :)
Choć program funclub'u jest wypełniony atrakcjami nie można zapomnieć że wszystkie są płatne dodatkowo i w naszym przypadku wykupiłyśmy tylko wycieczkę do Barcelony i promocyjny Sanddance (szczerze? Te atrakcje są zwyczajnie drogie). Największym zainteresowaniem wszystkich szesnastolatków i wzwyż cieszył się klub Tropics, chyba każdy kto był w tym mieście zajrzał tak choć raz. My także postanowiłyśmy się wybrać i pierwsze podejście zakończyło się godzinnym siedzeniem na zewnątrz. Za drugim razem miałyśmy trochę więcej szczęścia i weszłyśmy do tego jakże popularnego lokalu z rozdmuchaną reputacją. Rzeczywistość? Klub jak każdy. tylko ludzi trochę więcej i całkiem spora mieszanka narodowości. Sam lokal raczej przeciętny tylko stoliki mieli fajne, bo podświetlane, za to nie wszystkie toalety były przytwierdzone do podłoża (także lepiej uważać).
W ciągu dnia odbywały się również zumby, te normalne jak i w basenie, konkursy, a nawet gra miejska, także nudno nie było! To były pierwsze nasze kolonie z ogólnopolskiego biura podróży, gdzie uczestnikami była młodzież z całej Polski, bo zawsze jeździłyśmy z ludźmi z naszego miasta i okolic. Mimo paru dość specyficznych osób, było naprawdę super. Dokładne opisanie tych 12 wspaniałych dni, zajęłoby naprawdę wiele, a wiemy, że i tak połowa osób by tego nie przeczytała, więc podsumowując: był to naprawdę udany wyjazd, po którym wspomnienia pozostaną do końca życia. Na koniec wrzucamy filmik, w którym możecie zobaczyć małą cząstkę naszego obozu :)
A jak wy spędzacie wakacje?
Zazdroszczę ci wyjazdu! Z tego co opisujesz, musiało być tam genialnie. Ja aktualnie jestem u siebie w domu, ale wcześniejszy miesiąc spędziłam na kolonii i u dziadków :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kaktusowy Sad
Przecudowne zdjęcia! Zazdroszczę takich wakacji, naprawdę! Ahh, widoki wyglądają nieziemsko, aż czuć to ciepłu stamtąd ! Może i mnie uda się kiedyś odwiedzić to miejsce :)
OdpowiedzUsuńroksanakalinowska.blogspot.com
O kurcze! Fajne doświadczenie. Za moich szkolnych czasów można było jechać na kolonie co najwyżej do Mrzeżyna, a to przecież było całkiem niedawno. A jak wrażenia z Barcelony? :)
OdpowiedzUsuńSzczerze? Spodziewałyśmy się czegoś lepszego, cała Barcelona słynie z sagrady familii, którą fajnie zobaczyć ale nic więcej. Miasto ładne ale byłyśmy w ładniejszych i ciekawszych miastach Europy. Mimo wszystko warto pojechać i zobaczyć choć ten jeden raz, a szczególnie polecamy pokaz fontann :))
UsuńŚwietne wakacje, na pewno świetnie się bawiałaś :)
OdpowiedzUsuńHiszpania też jest ładna, ake ja zdecydowanie wolę Włochy i wszystko, co włoskie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kocham Hiszpanię! <3
OdpowiedzUsuńJa na kolonie raczej nie jeździłam, więc bardzo zazdroszczę! Świetne zdjęcia :*
OdpowiedzUsuńclaudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
Klikniesz w ten link? KLIK
Zazdroszczę wyjazdu :D Świetne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM
Widać, że był to cudowny wyjazd! Poczytam o tym biurze podróży i może za rok się też gdzieś wybiorę :D
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, ciekawie opisałaś, ale ja nie lubię takich zorganizowanych wyjazdów gdzie wszystko jest zaplanowane od a do z.
OdpowiedzUsuńi "Pamiętniki z wakacji" nie były lubiane, szmira i kicz.
Widać, że wyjazd udany. :) Uwielbiam oglądać wpisy z wakacji. :D
OdpowiedzUsuńStrasznie mi się spodobał filmik1 W czym montowany? Świetne zdjęcia, super, że było fajnie! Też kocham długą jazdę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie:
Nowy post- klik!
o a tak każdy chwali Tropixsa :(
OdpowiedzUsuńracja, te atrakcje serio są drogie, tak szczerze to jeszcze niedawno myślałam że wycieczki są w cenie albo przynajmniej wyjścia do klubów :) tak czy siak za rok jadę z obozami młodzieżowymi albo do Bułgarii albo do właśnie Lloret ;)
http://karik-karik.blogspot.com/
Zazdroszczę ci takiego wypoczynku <3
OdpowiedzUsuńmerows.blogspot.com
Super zdjęcia. Ja byłam na wyspach kanaryjskich i polecam gorąco :) Szkoda tylko, że nie porobiłam takich ładnych zdjęć jak ty :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAle tam jest pięknie. :)
OdpowiedzUsuńhttp://fromcarolinee.blogspot.com/
piekne zdjecia
OdpowiedzUsuńByłam w Hiszpanii ale teraz mam ochotę jechać tam znowu *.*
OdpowiedzUsuńhttp://nnienagladnaja.blogspot.com/
Ale super :D też bym chciała tam być :D
OdpowiedzUsuńgrlfashion.blogspot.com
Zapraszam;* odwdzięczam się za każdą obserwację ;)
Po tym filmiku znowu chcę tam wrócić! :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Dominika ^^
http://creativlook.blogspot.com/
Ja bym nie wytrzymał 36 godzin w Autokarze...
OdpowiedzUsuńFajnie wiedzieć, że komuś coś takiego nie przeszkadza.
Co do wyjazdu to fajne miejsce wybrałyście :D
Będziecie teraz miały co opowiadać, nawet i poza blogiem.
Serdecznie pozdrawiam :D
http://recenzumkomiksiarza.blogspot.com/2016/08/tytuy-warte-uwagi1-ksiazki.html
Zazdroszczę bardzo, bardzo wyjazdu z tego co pisujesz było tam genialnie, a te zdjecia przepiekne
OdpowiedzUsuńŚwietnie poradziłyście sobie z montażem filmiku, kariera na YT na Was czeka :).
OdpowiedzUsuńMARY KOWALCZYK BLOG